Body language, czyli z cielnego na nasze…

Body language, czyli z cielnego na nasze…

O kimś gadatliwym mówimy, że za przeproszeniem; „miele jęzorem”. A tak naprawdę, najbardziej rozgadana jest cała sylwetka i, o zgrozo, nigdy nie milknie!

Powstało tak wiele poradników na temat języka ciała, że praktycznie każdy może zapoznać się z systemem znaków jakie sobie podświadomie wysyłamy. Zapanowanie nad nimi to jednak nie lada sztuka. Cóż, siła zaskoczenia potrafi zdemaskować każdego, zaś ciągłe pamiętanie o swoich odruchach jest na dłuższą metę męczące.

Chcąc uogólnić, możemy podzielić strumień płynących znaków i gestów na 3 grupy:

Wyrażenie emocji
– jak np. zaciskanie zębów w momencie zdenerwowania, zagryzanie warg w przypadku niepewności.

Pokazywanie odczuć w stosunku do rozmówcy
– np. aby okazać sympatię – przychylamy się do danej osoby, patrzymy jej w oczy, potakujemy… a kiedy ktoś nas denerwuje siadamy w opozycji, głos staje się bardziej suchy, bezbarwny.

Gesty jako odzwierciedlenie osobowości
– skrzyżowane ramiona pokazują, że jesteśmy raczej zamknięci na otoczenie, zaś otwarte mają osoby bardzo towarzyskie.

6 międzynarodowych uczuć

Badanie Paula Ekmana i Waltera Friesena dowodzi, że mimika dla 6 emocji: gniewu, szczęścia, zaskoczenia, strachu, niesmaku i smutku, na całym świecie odbierana jest identycznie. Czyżby z twarzy można było czytać jak z otwartej księgi?

Prawdą jest, że osoba która kłamie i nie próbuje zrobić dobrej miny do złej gry, zostanie zdemaskowana na 100 % – rozmówca uwierzy raczej w to co widzi, niż w to co słyszy.

Poniżej podpowiemy jak odczytać niektóre odczucia. Mini kompendium znaków twarzy.

ZŁOŚĆ – opuszczone i ściągnięte brwi, pionowe zmarszczki pomiędzy brwiami, napięte powieki i przymrużone oczy, ściągnięte wargi, rozchylone nozdrza.

STRACH – uniesione powieki, ściągnięte brwi.

NIEZADOWOLENIE – „kręcenie nosem”, rozmówca układa usta w literkę „o”, zmarszczone brwi.

ZNUDZENIE – rozmówca ucieka wzrokiem, mruży oczy, odchyla głowę.

ZAINTERESOWANIE – rozszerzone źrenice.

SYMPATIA – jaśniejące tęczówki, „papugowanie” gestów rozmówcy.

SMUTEK – Uniesione wewnętrzne końce brwi, trójkątne zmarszczki poniżej powiek
opadnięte kąciki ust.

NIESMAK – uniesiona i wysunięta dolna warga, zmarszczony nos, uniesione policzki, brwi uniesione lub zbliżone do siebie.

ZDZIWIENIE – uniesione brwi, długie poziome zmarszczki przez całą szerokość czoła, szeroko otwarte oczy, opuszczona żuchwa.

Pewnie każdy chciałby mieć możliwość zdemaskowania kłamczucha, jak się okazuje, zamiast wariografu, wystarczy czujne oko.

KŁAMCA

–       odchyla się do tyłu, krzyżuje ramiona, wierci się, oddycha  niespokojnie,

–       unika kontaktu wzrokowego, lub przeciwnie – nienaturalnie „wgapia się” w rozmówcę,

–       w czasie wymyślania kłamstw jego źrenice się zwężają, a w czasie mówienia nieprawdy źrenice się rozszerzają,

–       dotyka sam siebie, np. pociera nos, oko, policzki, drapie się po karku. Ciekawym zjawiskiem jest swędzenie nosa, który jak odkryli naukowcy, jest podrażniany przez substancje chemiczne wydzielające się w organizmie podczas „mijania się z prawdą”. Podobno narastające w momencie kłamania ciśnienie krwi sprawia, że nos staje się na moment większy. Pewien drewniany pajacyk odczuł to nader dosadnie.

Dzięki wnikliwej obserwacji możemy zdiagnozować, kto się szczerze śmieje z naszych dowcipów…

CZŁOWIEK ROZEŚMIANY

–       ma uniesione kąciki ust, często pokazuje zęby, robią mu się „kurze łapki” w okolicach oczu.

–       kiedy ktoś próbuje udawać radość, ma problemy ze zgraniem ust z oczami, a w efekcie widzimy asymetrycznie śmiejąca się twarz.

–       badania Ekmana udowodniły, że emocje nie są wymalowane na twarzy przez zbyt długi czas. Ciągłe uśmiechanie możemy przypisać raczej lizusostwu, niż autentycznej radości.

–       prawdziwy uśmiech powinien rozbłysnąć i powoli gasnąć. Poza tym, udowodniono, że sztuczny „chichot” jest znacznie bardziej intensywny niż ten naturalny.

***

Przy poznawaniu nowych osób nie należy popadać jednak w paranoję. Tak łatwo oskarżyć osobę z zezem, że unika naszego wzroku… czy odebrać ziewanie jako wynik znudzenia. A co, jeśli ktoś ma niskie ciśnienie i nie wypił jeszcze porannej kawy? Ludzie mają różne tiki nerwowe, a ich dosłowna interpretacja może być bardzo krzywdząca.

Psy to mają dobrze, machają ogonami kiedy są szczęśliwe, warczą, kiedy coś im się nie podoba… i nikt nie dorabia do tego wydumanych filozofii.

Na podstawie książki: Emotions Revealed

Atet Euro Tłumacze

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*