Jak dbać o znajomość języka?

Jak dbać o znajomość języka?

Pytanie o znajomość języków obcych obowiązkowo gości w większości ogłoszeń o pracę. Pół biedy, jeśli jest dopisek „w stopniu komunikatywnym”, ale wymaganie biegłości, certyfikatów, potwierdzeń?

Matura z angielskiego i… i co dalej? Lektorat na studiach tutaj najczęściej kończy się przyjaźń z językiem obcym. Nasza-klasa pomoże odnaleźć koleżanki z liceum, czy kolegów ze studiów, ale nasz mózg przecież nie „wyklika” sobie słówek, konstrukcji i synonimów.

Jak zatem dbać o angielski, niemiecki czy francuski? Jak nie pożegnać w otchłani niepamięci tak wykutych frasal werbs, subjonctivów, czy transkrypcji?

Zasada jest jedna – nigdy nie rób przerw! Malkontenci mogą narzekać, że kursy językowe są drogie, że brak czasu, że praca, dom, że dzieci. Skrajni pesymiści uważają, że i tak zapomną, więc nie podejmują najmniejszego wysiłku. A de facto, wystarczy dziennie poświęcić chociaż 15 minut na przewertowanie słówek, konstrukcji aby utrzymać znajomość języka na przyzwoitym poziomie. 15 minut to dużo? Zastanówmy się, ile czasu zajmuje klikanie w bezwartościowe strony? Wylegiwanie w łóżku, gapienie się w jakiś serial z przewidywalnym zakończeniem? Tak, na pewno każdy wysupła ten kwadrans na powtórkę! Aby było to jak najbardziej skuteczne, należy zaangażować swoje 3 zmysły.

  1. Oko

Miej oko…na telewizor! Obecnie platformy satelitarne oferują po 1000 programów z całego świata, na pewno znajdziesz język dla siebie! Nawet, jeśli nawet mało zrozumiesz, to obraz dopowie resztę.

Jeśli lubisz kolorowa prasę, to obcojęzyczna na pewno przyniesie Ci wiele pożytku. Może ciekawiej będzie poczytać ploteczki na temat Brada Pitta w oryginale, a nie polskie tłumaczenia? Super byłoby skonfrontować oba artykuły: po angielsku i po polsku!

Styl bardziej formalny znajdziesz bez problemu na oficjalnych stronach zagranicznych czasopism. Czytaj wpisy na grupach dyskusyjnych – ale miej baczenie, bardzo łatwo w ferworze walki na słowa popełnić literówki, błędy… Dobrze to znamy z własnego ogródka. Wkurzył Cię jakiś komentarz na forum? Nie wahaj się dorzucić swoich 3 groszy, sprawdź w słowniku… poczytaj jak piszą inni – i odwagi! Nawet jak ktoś Ci wypomni błąd – będzie to cenna lekcja, a świat się nie zawali! Jak już nabierzesz pewności – załóż konto na Facebooku, czy Twitterze! Czas na przyjaźnie z całego świata. Rodowity Anglik, czy Włoch, jest dosyć opornym uczniem, więc będzie Cię wspierał w nauce swojego języka. Pomoże zrozumieć niuanse, wytłumaczy.

  1. Ucho

Nadstawiaj ucho! Aby rozumieć tekst, trzeba się najpierw obsłuchać, poznać melodię danego języka, dialekty. Radiostacje internetowe to świetny pomysł dla osób, które… nie mają czasu na radio. Paradoks? Nie, można sobie ściągnąć z internetu (legalnie!) audycje, przegrać na odtwarzacz mp3 i nosić ze sobą wszędzie. To samo tyczy się piosenek, w przypadku angielskiego możemy zapewnić sobie biegłą znajomość terminów z dziedziny miłości.

  1. Smak

Prawdziwy smak języka obcego wydobędziesz, kiedy zaczniesz go używać! Nie bój się kontaktów, każdy ma prawo popełniać błędy. Może warto umówić się z obcokrajowcem na wzajemną naukę? Polski w zamian za niemiecki/włoski/hiszpański? Nawet, jeśli dzieli Was przestrzeń tysięcy kilometrów z oceanem i masywem górskim, od czego jest Internet i komunikator Skype? Zadajcie sobie prace domowe, np. dziś oglądamy film taki i taki, a jutro o nim porozmawiamy.

To jest właśnie pełnia smaku…

Jak przyjemnie jest być zaczepionym na ulicy przez obcokrajowca i swobodnie wskazać mu drogę. Rozumienie piosenki ze słuchu? Książki w oryginale?

To nie jest wiedza wlana, ale wyćwiczona. Twoja znajomość języka obcego też zasługuje na swoje „15 minut”.

Atet Euro-Tłumacze

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*