Łabędziem być

Łabędziem być

Lustereczko, powiedz przecie…

Mówi się, że kobiety są próżne. Coś w tym jest… Każda z nas poprawia matkę naturę, jak nie tuszem do rzęs, to odrobinką pudru. Dzięki pewnemu programowi poznałam i takie panie, które w akcie desperacji „zaprzyjaźniają” się ze skalpelem (sic!).

Dawnymi czasy, kobiety zakute w gorsety, uwiezione pod fałdami spódnic, krynolin nawet nie przypuszczały, jak szybko moda je oswobodzi! Oswobodzi, czy zniewoli? Przed tym pytaniem stawia mnie realisty show ŁABĘDZIEM BYĆ.

W Ameryce tenże program (oryginalny tytuł THE SWAN) bił rekordy popularności. W Polsce aż takiej furory nie zrobił, ale dorobiliśmy się rodzimej, ubogiej wersji. Podobno szykuje się nasza rodzima edycja „Łabędziem być”.

ZASADY!

Bohaterkami programu są kobiety, które chcą odmienić swoje życie zaczynając od siebie, od swojego ciała. Każdy odcinek prezentuje 2 panie, które decydują się na szereg operacji plastycznych, na kuracje odchudzające, spotkania z terapeutami etc. Zostają one na 3 miesiące zamknięte w bajkowym pałacu, gdzie ma nastąpić ich przemiana. Przez ten czas pracują nad nimi specjaliści, poznajemy problemy naszych bohaterek, widzimy fragmenty operacji, wypowiedzi lekarzy… Przez ten czas panie nie mają dostępu do luster!! My widzimy je w bandażach i dopiero po 3 miesiącach następuje uroczysty „ogląd” i wybór zwyciężczyni programu. To specjaliści wybierają królową odcinka. W finale możemy oglądać 8 kobiet… ale tylko jedna dostanie tytuł łabędzia, sygnowany koroną i 300.000 $.

Jak sam tytuł mówi, program oparty jest na kanwie bajki Andersena „Brzydkie kaczątko”. W ciągu 3 miesięcy widzimy jak szare, przeciętne kobiety(bajkowe „brzydkie kaczątka”) zamieniają się w przepiękne „łabędzie”. Wydawało by się, że jesteśmy uczestnikami tej bajki, że na naszych oczach dokonuje się cud przemiany!

CZARODZIEJSKA RÓŻDŻKA

Kamera i akcja!

Łabędziem być

Luste­reczko, powiedz prze­cie…

Mówi się, że kobiety są próżne. Coś w tym jest… Każda z nas popra­wia matkę naturę, jak nie tuszem do rzęs, to odro­binką pudru. Dzięki pew­nemu pro­gra­mowi pozna­łam i takie panie, które w akcie despe­ra­cji „zaprzy­jaź­niają” się ze skal­pe­lem (sic!).

Daw­nymi czasy kobiety zakute w gor­sety, uwię­zione pod fał­dami spód­nic, kry­no­lin nawet nie przy­pusz­czały, jak szybko moda je oswo­bo­dzi! Oswo­bo­dzi czy znie­woli? Przed tym pyta­niem sta­wia mnie reali­sty show ŁABĘDZIEM BYĆ.

W Ame­ryce tenże pro­gram (ory­gi­nalny tytuł THE SWAN) bił rekordy popu­lar­no­ści. W Pol­sce aż takiej furory nie zro­bił, ale doro­bi­li­śmy się rodzi­mej, ubo­giej wer­sji. Podobno szy­kuje się nasza rodzima edy­cja „Łabę­dziem być”. (nie rozumiem – najpierw piszesz, że dorobiliśmy się rodzimej wersji, a potem, że szykuje się – Kamil)

ZASADY!

Boha­ter­kami pro­gramu są kobiety, które chcą odmie­nić swoje życie, zaczy­na­jąc od sie­bie, od swo­jego ciała. Każdy odci­nek pre­zen­tuje 2 panie, które decy­dują się na sze­reg ope­ra­cji pla­stycz­nych, na kura­cje odchu­dza­jące, spo­tka­nia z tera­peu­tami etc. Zostają one na 3 mie­siące zamknięte w baj­ko­wym pałacu, gdzie ma nastą­pić ich prze­miana. Przez ten czas pra­cują nad nimi spe­cja­li­ści, pozna­jemy pro­blemy naszych boha­te­rek, widzimy frag­menty ope­ra­cji, wypo­wie­dzi leka­rzy… Przez ten czas panie nie mają dostępu do luster!! My widzimy je w ban­da­żach i dopiero po 3 mie­sią­cach nastę­puje uro­czy­sty „ogląd” i wybór zwy­cięż­czyni pro­gramu. To spe­cja­li­ści wybie­rają kró­lową odcinka. W finale możemy oglą­dać 8 kobiet… ale tylko jedna dosta­nie tytuł łabę­dzia, sygno­wany koroną i 300.000 $.

Jak sam tytuł mówi, pro­gram oparty jest na kan­wie bajki Ander­sena „Brzyd­kie kaczątko”. W ciągu 3 mie­sięcy widzimy, jak szare, prze­ciętne kobiety (bajkowe „brzyd­kie kaczątka”) zamie­niają się w prze­piękne „łabę­dzie”. Wyda­wało by się, że jeste­śmy uczest­ni­kami tej bajki, że na naszych oczach doko­nuje się cud przemiany!

CZARODZIEJSKA RÓŻDŻKA

Kamera i akcja!

Widzimy uro­czy pałac w stylu suł­tań­skim, bogaty w wie­życzki, prze­ta­so­wany kolo­rami. To tutaj spę­dzą 3 kolejne mie­siące kan­dy­datki na łabę­dzia. Pod­nio­sła, deli­katna, ledwo zauwa­żalna muzyka dodaje smaku zręcz­nej emi­sji. Zabiegi kame­rzy­sty są bar­dzo zręcz­nie wmie­szane w pro­duk­cję, mia­no­wi­cie czę­sto widzimy migawki tego, co za moment nastąpi. Nim Cri­stal się roz­pła­cze i dowiemy się przy­czyny jej rozpaczy… widzimy, że ów moment zaraz będzie miał miej­sce. I jak tu prze­łą­czyć na inny pro­gram? Cie­ka­wość każe zostać w bez­ru­chu. Ekran w momen­cie prze­lotu scen jest ską­pany w odcie­niach błę­kitu, wtem na nie­bie­skim tle poja­wia się sre­brzy­ście biała głowa z koroną… na któ­rej szczy­cie wid­nieje dorodny łabędź. Nie da się nie zauwa­żyć, że zosta­li­śmy zapro­szeni do bajki… Ale to nie­zwy­kła prze­strzeń, gdzie roi się od dobrych wró­żek, które zamiast różdżką migają skal­pe­lem i speł­niają życze­nia. Przed­sta­wiam Sabrinę. Oto 36-let­nia kobieta, która roz­wo­dzi się z mężem.

swan sabrina 36

„Czuję się jak psiak z kre­skówki” – mówi na samym początku pro­gramu, wycie­ra­jąc nos w chu­s­teczkę. Prosi eks­per­tów o pomoc… chce zli­kwi­do­wać obwi­sły brzuch, popra­wić kształt oczu, by nie były takie „psie”. Pod­kre­śla, że mąż ją skrzyw­dził, że czuje się bar­dzo zagubiona…

Wtem śliczna pro­wa­dząca Amanda Byram mówi do grona eks­per­tów „musimy jej pomóc, nie mogę patrzeć na tę roz­pacz”. I trwa burza mózgów! Tera­peuta, chi­rurg, tre­ner, den­ty­sta prze­ści­gają się w pomysłach.

Lista zabie­gów jest impo­nu­jąca: Liftlig brwi, popra­wie­nie kon­dy­cji twa­rzy, zmiana kształtu oczu, wypeł­nie­nie sili­ko­nem kości policz­ko­wych, ust, ode­ssa­nie tłusz­czu z oko­lic brzu­cha i ud, pod­nie­sie­nie piersi, mul­tum zabie­gów den­ty­stycz­nych, dieta i ćwi­cze­nia aby schud­nąć 15 kilo… aż wresz­cie roz­mowy z terapeutą.

I wyśniona ope­ra­cja! W tele-skró­cie widzimy, jak sztab leka­rzy pra­cuje nad uśpioną Sabriną. Spusz­czam wzrok, gdy naci­nają jej klatkę pier­siową, gdy z brzu­cha odsy­sają jej nie­ape­tyczną ciecz. Sama ope­ra­cja poka­zana jest zale­d­wie w minutę, potem widzimy jak Sabrina docho­dzi do sie­bie, jak znosi ból goje­nia się ran. Potem tera­peutka tłu­ma­czy zaban­da­żo­wa­nej Sabri­nie: ”masz się skon­cen­tro­wać na sobie… rzuć go (swo­jego męża)”.

I potem druga uczest­niczka… Kelly.

swan-kelly 25

Jej naj­więk­szym zmar­twie­niem jest gar­baty nos. Wspo­mi­na­jąc swoje dzie­ciń­stwo, przy­wo­łu­jąc naśmie­wa­jące się dzieci… Kelly pła­cze. 25-let­nia kobieta uważa, że nos zmar­no­wał jej życie. Eks­perci posta­no­wili pomóc jej, zmie­nia­jąc nie tylko nie­szczę­sny nos, ale dokła­da­jąc do twa­rzy sili­kon, aby uwy­dat­nić jej usta, zabiegi den­ty­styczne etc. Kie­dy­kol­wiek byśmy nie widzieli Kelly, ona płacze!

Mamy finał!

Wielka, kla­syczna sala, a na samym końcu popie­lata kotara, za którą stoi olbrzy­mie, krysz­ta­łowe lustro. W pół­okręgu stoi sztab fachow­ców poma­ga­ją­cych naszym boha­ter­kom w cza­ro­dziej­skiej prze­mia­nie. Nastę­puje przy­po­mnie­nie w super skró­cie, jak to strasz­nie wyglą­dała każda z boha­te­rek… I nagle wcho­dzi boha­terka w znie­wa­la­ją­cej sukni, przy kró­lew­skiej asy­ście dźwięku. Nie prze­glą­dała się w lustrze od 3 mie­sięcy, jest zde­ner­wo­wana… Twa­rze fachow­ców są czę­sto moni­to­ro­wane przez kame­rzy­stów. Maluje się na nich zachwyt! Niedowierzanie…

Po krót­kiej, mało zna­czą­cej roz­mo­wie Sabrina pod­cho­dzi do lustra… Mówi, że jest gotowa…

Kur­tyna opada! Sabrina krzy­czy krótko ”ohh”, przy­kuca, ogląda się z każ­dej strony… dotyka swo­ich poślad­ków, prze­suwa ręką po talii. „Jestem piękna”- krzyczy!!

Spe­cja­li­ści ocie­rają łzy… Potem wszy­scy padają sobie w ramiona i podzię­ko­wa­niom nie ma końca. Z następną panią jest tak samo. Zresztą każdy finał koń­czy się jed­na­kowo. Róż­nica jest co naj­wy­żej w into­na­cji okrzyku zdzi­wie­nia i zachwytu.

swan sabrinavskelly

 

 

 

 

 

Tak oto wyglą­dają fina­listki. Eks­perci mają dyle­mat. Wygrywa Sabrina. Kelly jest szczę­śliwa mimo prze­gra­nej, ma nowy nos i zaczyna życie od nowa… Każdy odci­nek to nowa kobieta, nowa histo­ria, nowa prze­miana i nowe życie. Wszystko takie nowe… że szybko staje się stare i prze­wi­dy­walne. Jak hit waka­cji, któ­rego w zimie już nie da się słu­chać, bo obrzydł.

Poni­żej prze­miana Cri­sty. Nie tylko nie wygrała pro­gramu, ale w finale nie poznała jej wła­sna córka. Pię­cio­let­nia dziew­czynka pła­kała na rękach swo­jej mamy, wyry­wała się, a Cri­sty ją prze­ko­ny­wała „to ja, twoja mamusia”.

swan Kristy

Jaka kobieta chce zostać łabędziem?

Wszyst­kie panie, które mia­łam oka­zję śle­dzić na srebr­nym ekra­nie, nie pozwa­lały się poznać. Z sieci swo­ich kom­plek­sów zro­biły nie­prze­pusz­czalną zaporę. Mogłam sku­pić się tylko na ich uro­dzie, na prze­cięt­nej i smut­nej twa­rzy. Nie przy­po­mi­nam sobie, aby któ­raś z uczest­ni­czek łabę­dzia czy­tała książki, pra­co­wała nad sobą, czy miała jakieś zain­te­re­so­wa­nia. One na jedną melo­dię były brzyd­kie i na wskroś nudne. I poja­wia się u mnie znak zapy­ta­nia… czyżby panie ule­gły płytko zro­zu­mia­łym baj­kom dla dzieci?

Od począt­ków jej ist­nie­nia zawsze kre­owała piękno zewnętrzne jako naj­waż­niej­szą war­tość. Nie dobre serce czy mądrość, ale wła­śnie owo piękno. Dla­tego aż chcia­łoby się oskar­żyć nasze dzie­cinne histo­rie o to, że na siłę łączą w stałe pary urodę czło­wieka ze szla­chet­no­ściami duszy. Cudna Kró­lewna Śnieżka, uro­czy Książę, prze­piękne księż­niczki zamknięte w swo­ich wieżach…

Typowe bajki mają to do sie­bie, że nie pozwa­lają odkry­wać, w nich wszystko jest podane na tacy. War­to­ści duszy są przej­rzy­ście wyma­lo­wane na twa­rzy postaci. A o ileż byłoby cie­ka­wiej, gdyby Kop­ciu­szek był prze­cięt­nej urody, a Książę uległby uro­kowi jej dobroci, inte­li­gen­cji i humoru? To czy­tel­nik mógłby docie­rać głę­biej, odnaj­dy­wać skarby duszy…byłaby to piękna lek­cja życia. A tak? Kop­ciu­szek wydaje mi się szarą dziew­czyną ze śliczną buźką, ale bez cha­rak­teru, dającą się wykorzystywać.

I wła­śnie te kobiety czuły się brzyd­kie, nie­do­ce­nione… może myślały, że w nowym życiu znajdą ryce­rza na bia­łym koniu?

Uwa­żam, ze pro­gramy tego typu robią nam wszyst­kim wielką szkodę. Pod płasz­czem pomocy, zabawy pro­du­cent pró­buje zmie­nić nasz styl myśle­nia, zare­kla­mo­wać swój inte­res. Ostat­nie boom na ano­rek­sję poka­zało, jak nasze spo­łe­czeń­stwo jest słabe psy­chicz­nie, jak chło­nie to, co modne. I z tego pro­gramu, nasiąk­nię­tego prze­cież dzie­cięcą bajką, pły­nie prze­kaz: „Źle ci w życiu? Zrób ope­ra­cję… 3 mie­siące i zaczniesz wszystko od nowa”. „The swan” dosko­nale poka­zuje, kim są owi eks­perci, jak można się z nimi skon­tak­to­wać. Są tacy mili, świetni… dow­cipni i przyjacielscy.

Czy można było w ich przy­padku pomy­śleć o lep­szej rekla­mie? Sama pro­wa­dząca ma do nas, widowni, bar­dzo „kum­pel­ski sto­su­nek”. Pochyla się w naszą stronę, mruga swoim ślicz­nym oczkiem… Jest z nami na „ty”.

Co myśli nasto­latka pła­cząca co noc w poduszkę? W tym wieku dziew­czynki nie mogą pogo­dzić się ze swoim cia­łem. Umie­rają z roz­pa­czy, o ile nie zain­we­stują w swoje wnę­trze i nie uczy­nią z niego swo­jego skarbu. Takie nie­do­war­to­ścio­wane osoby zamie­niają się w uczest­niczki „The Swan”.

I już ostat­nie zdję­cie. To ostat­nia zwy­cięż­czyni dru­giej edy­cji programu.

 

swan lisa-2prt

 

 

 

 

 

DeLisa Sty­les przed… i po. Czyż nie utra­ciła ona jakie­goś bły­sku w oczach? Głę­bo­kiego, myślą­cego spoj­rze­nia? Stała się sztam­pową Bar­bie, jak typowa lalka kupiona w skle­pie dzie­cię­cym. Taka wiecz­nie uśmiech­nięta, bez­re­flek­syjna dziew­czynka. Ale to nie wszystko. Po pro­gra­mie DeLisa Styles gościła na łamach gazet… oto lid arty­kułu: „DeLisa Sty­les wins Fox’s ‘The Swan 2′ page­ant, but loses hus­band”. Mąż pani Sty­les wystą­pił o roz­wód, wbrew bajce, która prze­ko­nuje, że tylko ślicz­notki mogą liczyć na miłość.

Nowe życie, nowa twarz… nowy mąż? Co będzie, jak przyj­dzie sta­rość, a „skalpo-różdżka” nie będzie w sta­nie jej poko­nać? Pozo­staje płacz w poduszkę, jak za sta­rych dobrych czasów…

Monika Ponia­tow­ska

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*